Historia Jack-o’-Lantern, czyli co łączy amerykańską dynię z celtyckim świętem?

Halloween
ESL
English lesson
English learning
unspalsh.com
blog

W zeszłym roku z okazji święta Halloween napisałam dla Was post z krótkim wyjaśnieniem skąd pochodzi to święto oraz jakie ma znaczenie w dzisiejszym świecie.

W tym roku zapraszam na obiecaną opowieść o chytrym Jacku 😊

Historia dyniowego lampionu

Każdego roku w październiku na gankach i progach domów w USA i UK pojawiają się lampiony z  rzeźbionych dyń. Te pomarańczowe owoce (! tak dynia to owoc J) z wydrążonymi upiornymi twarzami oznaczają, że święto Halloween jest tuż za rogiem. Praktyka robienia „Jack-o’-Lanterns” – bo tak tradycyjnie nazywają się te lampiony – wywodzi się z Irlandii. Tam ludzie aby odstraszyć duchy od swoich domostw, wycinali straszne twarze w warzywach korzeniowych takich jak rzepa czy brukiew (dynia nie była powszechnie uprawiana na tych terenach w tamtym czasie). Irlandzcy imigranci przenieśli tę tradycję do Ameryki, ojczyzny dyni, i od tamtej pory stała się ona integralną częścią obchodów Halloween.

Legenda o „chytrym Jacku”

Początki rzeźbienia lampionów Jack-o’-Lantern sięgają jeszcze czasów celtyckich w Irlandii. Praktyka ta wywodzi się z irlandzkiego mitu o człowieku o pseudonimie „Stingy Jack” (chytry Jack), który za życia wykorzystywał każdą okazję na wzbogacanie się.

Według opowieści, Stingy Jack zaprosił diabła, aby wypić z nim drinka. Zgodnie ze swoim imieniem, skąpy Jack nie chciał zapłacić za swojego drinka, więc przekonał diabła, aby ten zamienił się w monetę, którą Jack mógłby wykorzystać do kupienia ich drinków. Kiedy Diabeł to zrobił, Jack postanowił zatrzymać pieniądze i włożył je do kieszeni obok srebrnego krzyża, co uniemożliwiło Diabłu zmianę z powrotem w jego oryginalną formę. Jack w końcu uwolnił Diabła, pod warunkiem, że nie będzie on niepokoił Jacka przez rok, a w przypadku śmierci Jacka nie będzie domagał się jego duszy.

W następnym roku jednak Jack ponownie oszukał Diabła. Podpuścił go, aby wspiął się na drzewo, żeby zerwać kawałek owocu. Kiedy diabeł był już na drzewie, Jack wyrył znak krzyża w korze drzewa, aby ten nie mógł zejść, dopóki nie obieca Jackowi, że nie będzie go niepokoił przez kolejne dziesięć lat.

Wkrótce potem Jack umarł. Jak legenda głosi, że Bóg nie wpuściłby do nieba tak niesmacznej postaci. Diabeł, zdenerwowany sztuczką, jaką spłatał mu Jack, dotrzymując słowa, że nie upomni się o jego duszę, nie wpuścił Jacka do piekła. Odesłał Jacka w ciemną noc, mając do dyspozycji jedynie żarzący się węgiel, który miał mu oświetlić drogę. Jack włożył węgiel do wyrzeźbionej rzepy i od tej pory wędruje z nią po ziemi. Irlandczycy zaczęli określać tę upiorną postać jako „Jack of the Lantern”, a potem po prostu „Jack-o’-Lantern”.

W Irlandii i Szkocji ludzie zaczęli tworzyć własne wersje latarni Jacka, rzeźbiąc przerażające twarze w rzepach i ziemniakach, umieszczając je w oknach lub w pobliżu drzwi, aby odstraszyć chciwego Jacka i inne wędrujące złe duchy.

I tu kończy się kolejny kawałek opowieści o święcie Halloween.

Drugi, zaraz po dyniowych lampionach, najbardziej znany element obchodów święta Halloween to Trick-or-Treating (zabawa w Cukierek albo Psikus), ale to już historia na kolejny post, w kolejne Halloween 😁

Wszystkiego Strasznego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s